Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Wakacyjny haul

Dziś pokażę Wam co udało mi się upolować , lub co dostałam w dość dłuższym przedziale czasowym :) Dłuższy czas nie miałam jak przetestować większości, do części się już zabrałam reszta czeka na swoją kolej.

sobota, 16 maja 2015

Coś dla oczu

Opadł już pył  bitewny, promocji w Rossie, każdy coś zapewne dla siebie wywalczył. Dlatego, ja też chciałam coś pokazać.


piątek, 23 sierpnia 2013

Recenzja: Eveline serum do rzęs 3w1

O odżywce Eveline dowiedziałam się od znajomych. Dwie koleżanki potwierdziły jej działanie, ale wtedy nie byłam zbytnio przekonana..Do czasu aż natknęłam się na nią w Biedronce, była w promocyjnej cenie więc pomyślałam, że dam jej szansę.

 

wtorek, 19 lutego 2013

Lakierowo....


Witajcie po przerwie! 
Dziś post o tematyce lakierowej :) Jest to pierwszy post tego rodzaju u mnie, zobaczymy może powstanie z tego seria ... Chciałam coś na dzień więc wyszło połączenie złota z lakierem nude.

sobota, 20 października 2012

Aktualna pielęgnacja włosów... :)

Coś o mojej aktualnej pielęgnacji włosów :) Przegląd kosmetyków które aktualnie używam i parę słów o nich. Niestety nie wpadłam na to o czasie i nie zrobiłam zdjęć porównawczych samych włosów, ale może jeszcze się pojawią. Nie jestem włosomaniaczką, nie mam tyle doświadczenia i nie wiem tyle co one...Ale staram się dbać o włosy. Na pewno o wiele bardziej niż 2 lata temu kiedy wystarczał mi byle jaki szampon, baardzo sporadycznie odżywka nie mówiąc o innych produktach upiększających :)


Czego używam aktualnie:

1. Szampon : Alterra : Brzoskwinia i pszenica, dla włosów bez połysku. Bardzo lubię ten szampon jest ekologiczny, bardzo ładnie pachnie, efekty daje zadowalające. No i cena jest bardzo niska ok. 10 zł. Tylko w Rossmannie. Stosuje co 2, 3 dni.

szampon, Alterra

2. Odzywka: Isana Hair, odżywka wygładzająca, z olejkiem z Babassu.
Kupiłam ją pod wpływem pozytywnych opinii i bardzo ją polubiłam. Odzywka ładnie pachnie, nawilża włosy, wygładza, wreszcie moje końcówki nie są suche, trochę topornie się spłukuje. Niestety ....została wycofana, ja na razie mogę się nią jeszcze cieszyć, bo odżywka jest wydajna i zużycie jak na razie małe. Kupiłam dosłownie ostatnia w moim Rossmannie, stała taka samotna na półce...Aha, cena też bardzo niska ok. 5 zł. Używam po każdym myciu.

odżywka, Isana

3. Maska: Alterra, Granat i Aloes . Bardzo lubię linie Alterry więc zakupiłam. Na razie za dużo nie mogę powiedzieć - testy trwają :) Może coś więcej niebawem w szerszej recenzji. Używam raz w tyg.

maska, Alterra

4. Jedwab Biosilk. Mam najmniejsze opakowanie jednak, jest bardzo wydajne. Włosy miłe w dotyku, bardzo błyszczące, jednak końcówkom wiele nie pomagał. Cena. ok 7 zł. Używam raz na jakiś czas, raczej więcej nie kupię.

jedwab, Biosilk

5. Olej: Amla Dabur. O Amli i moich doświadczeniach z nią możecie poczytać TU.

Amla




aktualny zestaw



Co chciałabym/planuje używać:

  • szczotka Tangle Teezer
  • testowanie innych szamponów bez SLSów
  • olej kokosowy z Vatiki
  • hmm...jakieś inne o których teraz nie pamiętam :)

To już wszystko...jak na razie :) A co wy stosujecie, albo planujecie stosować?

xoxo



P.S. jakosc zdjęc nie jest najlepsza, zdj robione trochę na szybko.

wtorek, 21 sierpnia 2012

Pielęgnacja ust :*

Hej! Tu Paula :) Dziś chciałam wam trochę powiedzieć o tym, jak dbam o moje usta.
Czy to wiosna, lato , jesień, zima, wiatr, słońce, deszcz....wystarczy chwila bez błyszczyka i usta zaczynają szczypać, są suche ;/
Używałam wiele pomadek, błyszczyków, ale w tym poście powiem tylko o niektórych  pielęgnacyjnych.
Więc tak... jakie używałam:

Pomadki NIVEA

Przewinęło się wiele pomadek Nivea.  Dużym plusem jest szeroki wybór. Piękny zapach, opakowanie, a nawet dobry smak :p Niestety dla mnie nie do końca się sprawdzały, bo schodziły baaardzo szybko, przez co były mniej wydajne.

zdjęcie z fanpagu Nivea Polska na fb




CARMEX

O Carmexie już Sara wspominała, ja jednak  miałam inne...

Wiśniowy w tubce
Wiśniowy był naprawdę świetny pod wieloma względami. Zapach po prostu genialny! Efekt mrożenia - bardzo lubię. Jednak trwałość .. też nie najlepsza. Jednak warto go mieć, kiedy potrzeba ustom szybkiej interwencji :) Zawiera też filtr SPF 15.



Różowy Carmex. Też bardzo pozytywnie wspominam. Trwałość tez średnia, ale traktowałam go bardziej jako szminkę, którą można zaaplikować na suche usta i  która nie pogorszy ich stanu, a przy okazji doda koloru. Również przyjemny efekt "mrożenia", co do filtra nie jestem pewna.




Tisane.
O tym za dużo chyba pisać nie trzeba- chyba wszystkie go znacie :) Co myśli o nim Sara możecie również poczytać. Ja dodam od siebie, że wprost go uwielbiam i jest moim ulubionym balsamem pielęgnacyjnym. Co do działania zgadzam się z Sarą. Lubię nakładać go kiedy jestem w domu, albo na noc. Kiedy rano wstaje usta są w dobrej kondycji, brak suchych skórek - mogę wtedy nałożyć na nie coś kolorowego :)


zdjęcie ze strony Herba Studio



O dalszych sposobach pielęgnacji ust ..w następnej notce :)

A jakich pomadek wy używacie?

wtorek, 8 maja 2012

Carmex vs. Tisane

Hej tu Sara! Dziś postanowiłam zrobić recenzje dwóch balsamów do ust: Carmex i Tisane i podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami :))


Carmex
Moje pierwsze wrażenia to bardzo przyjemny zapach. Używałam go przez całą zimę i bardzo dobrze działał na moje usta chodź zauważyłam, że przestawała tak dobrze działać jak na początku :( Zaaplikowany na usta wygląda trochę jak błyszczyk. Przyjemnie mrowi usta i dobrze je nawilża. Niestety włosy się do niego lepią :(
W słoiczku mamy 7,5 g produktu, jego cena to ok 9 zł. Jest dostępny w każdej drogerii.

Tisane
Chodź kupiłam go niedawno ( 2 tygodnie temu) to zdecydowanie mój ulubieniec! :)) Pachnie przepięknie- karmelem.Przez długi czas męczyłam się ze spierzchniętymi, popękanymi ustami. Nie dawał sobie z nimi rady nawet carmex :( Wiedziałam, że Paula kiedyś też go miała i była z niego zadowolona więc postanowiłam, że spróbuje. Nie zawiodłam się! Już po pierwszym użyciu moje usta wyglądały o niebo lepiej. Tisane pozostawia na ustach delikatny film, dobrze je nawilża. Nie lepi się na czym mi zależało, ponieważ nienawidzę gdy włosy lepią mi się do produktów na ustach. Jest bardzo wydajny; używam go odkąd go kupiłam przez cały czas a prawie nie widzę zużycia. Jak dla mnie jego jedyną wadą jest to, że gdy jest ciepło może się rozpuścić więc trzeba uważać :))
W słoiczku mamy 4,7 g produktu. Ja kupiłam go za 10 zł. w aptece.


Używałyście tych produktów?
Który się wam bardziej spodobał?

niedziela, 22 kwietnia 2012

Amla, Dabur... czyli pierwsza recenzja :)


Nie wiemy czy już z niej korzystałyście czy nie, w każdym razie chcemy się podzielić z Wami naszymi wrażeniami :) Chodzi oczywiście o Amlę - olejek do włosów, indyjskiej firmy Dabur.

Olejek na włosy??? Oj, zdecydowanie TAK! Olejowanie włosów to jedna z technik pielęgnacyjnych. Polecana dla włosów pozbawionych blasku, słabych,  dla rozdwajających się końcówek. Polega na tym by przed myciem nałożyć na całą długość włosów ( w zależności od problemu: od połowy, lub na same końcówki), olejku, np. taki jak Amla.

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o firmie Dabur - czytajcie tu.


Reklama Amli - sama reklama jest dość zabawna ( tym bardziej, że nie rozumiem o co chodzi:) Jednak muszę powiedzieć, że jest to chyba jedyna reklama, w której wygląd włosów po użyciu produktu, tak mało różni się od tego w TV. Poniżej dowiecie się dlaczego..




Olejek Dabur Amla, to kombinacja wyciągu z owoców Amli (indyjski agrest) i mieszanki olejów warzywnych i mineralnych. Regularne stosowanie wspomaga włosy z problemami rozdwajających się końcówek i wypadaniem. Olejek jest sekretem pięknych włosów w Indiach i na całym świecie od ponad 50 lat. (wyjątek z opisu na pudełku)

Nasze wrażenia:
Sara: Zakochałam się w tym olejku od pierwszego użycia! ;P Nie stosuje go wedle zaleceń producenta ponieważ zostawiam produkt na włosach na całą noc i dopiero rano je  myję. Włosy po użyciu są miękkie, lśniące, wyraźnie zauważyłam poprawę ich kondycji. Moje włosy mają skłonność do przetłuszczania i na początku bałam się, że Amla będzie jeszcze bardziej pogłębiać mój problem lecz nic takiego się nie stało a nawet widzę poprawę! Jak dla mnie jedynym minusem jest zapach. Jest to bardzo intensywna mieszanina różnych ziół, które nie przypadły mi do gustu.

Paula: Ja nie zakochałam się od pierwszego użycia..bo po owym użyciu źle spłukałam włosy i nie były zbyt cudowne. Włosy trzeba myć kilka razy, dokładnie płukać. Pewnym problemem jest też opakowanie, niezbyt wygodnie się nakłada, można łatwo wylać. Za to po udanej aplikacji efekt cuuuudowny! Stałam przed lustrem, podrzucałam włosami i zachwycałam się, że są jak z reklamy :)) Jak powyżej, u Sary, włosy miękkie, gładkie, błyszczące. Zapach Amli bardzo mi się podoba, świeży, ziołowy, orientalny..

Podsumowanie:
plusy:
  • cena - ok 18 zł, 200 ml 
  • wyraźnie widoczne efekty
  •  zapach :)

minusy: 

  • nie do końca poręczne opakowanie
  • zapach
Używałyście tego produktu, lub innego firmy Dabur?
Jakie są Wasze wrażenia?